Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Marcin Lisiecki

Co potrafi komputer w formacie mini

Komputer przeznaczony do typowej pracy biurowej nie musi zachwycać wydajnością. Jeśli chcemy zaoszczędzić pieniądze i cenne miejsce na biurku, warto przyjrzeć się bardzo szerokiej ofercie miniaturowych pecetów – tzw. mini PC.

Intel Compute Stick

Jeszcze kilka lat temu takie komputery jak np. nettopy (odmiana mini PC) wzbudzały nieufność. Bo co taka mała skrzynka może nam zaoferować? Traktowane były jako ciekawostka i zabawka dla koneserów. Wprawdzie nie nadawały się do zaawansowanej obróbki grafiki czy programów typu CAD, ale już do obsługi pakietu biurowego, przeglądarki internetowej czy klienta poczty elektronicznej jak najbardziej tak. Pierwsze nettopy najczęściej nie oferowały możliwości rozbudowy, za to od razu były gotowe do pracy i miały preinstalowany system operacyjny.

Na rynku pojawiały się coraz to nowe rozwiązania, takie jak np. Intel NUC, oferowane jako tzw. kadłubki, czyli szkielet komputera pozbawiony pamięci RAM, dysku twardego, a czasem i procesora. To rozwiązanie pozwala użytkownikowi stworzyć dostosowaną do jego potrzeb maszynę oraz wgrać dowolny system operacyjny. W niektórych modelach można nawet instalować dodatkowe karty rozszerzeń zwiększające funkcjonalność. Kolejnym krokiem w rozwoju mini PC były komputery umieszczane w obudowie podobnej do dużego pendrive’a – tzw. sticki. To w pełni działające urządzenia gotowe do pracy zaraz po wyjęciu z opakowania, które dzięki bardzo małym rozmiarom możemy mieć zawsze przy sobie i podłączać je do dowolnego monitora lub telewizora ze złączem HDMI.

Aktualnie największe zainteresowanie wzbudzają nowe urządzenia z serii Compute Card firmy Intel. Te pełnoprawne jednostki mini PC schowane zostały w obudowach nieznacznie tylko większych niż karta płatnicza. Obecnie ich wadą jest konieczność stosowania specjalnej stacji dokującej. Wynika to z niemożliwości umieszczenia wszystkich portów w tak cienkim urządzeniu. Być może niedługo i ten problem zniknie w miarę upowszechniania się standardu USB typu C, przy użyciu którego prześlemy obraz do monitora, dostarczymy energię niezbędną do zasilania, a także podłączymy peryferia. W najnowszej wersji Compute Card możemy łączyć się z monitorem bezprzewodowo za pomocą technologii Intel WiDi, jednak wymaga to posiadania kompatybilnego wyświetlacza.

Nettop do zadań podstawowych

Wymagania użytkowników względem komputerów szybko się zmieniają. Coraz większą uwagę zwracamy na mobilność, cichą pracę, ilość zajmowanego miejsca przez urządzenie, a także na energooszczędność. Dlatego cały czas wieszczy się schyłek typowych desktopów na rzecz laptopów, ultrabooków i innych urządzeń mobilnych. Wszyscy dobrze pamiętamy boom na tzw. netbooki, czyli małe laptopy z ok. 10-calowymi ekranami. Te jednak ze względu na niską wydajność i bardzo ograniczone możliwości rozbudowy nie odniosły długotrwałego sukcesu nawet dzięki bardzo atrakcyjnym cenom. Podstawowym rozwiązaniem na rynku mini PC nadal jest nettop, choć przeszedł metamorfozę, stając się coraz częściej kompletnie wyposażonym barebone (inaczej szkieletem lub kadłubkiem) z opcją rozbudowy. Wciąż jednak wiele osób podchodzi do niego z niechęcią, ponieważ jest kojarzony z niską wydajnością i małymi możliwościami. Rzeczywistość jest teraz całkiem inna niż np. 10 lat temu i w sprzedaży znajdziemy nawet bardzo wydajne jednostki. Niestety, wiąże się to ze znacznie wyższą ceną w porównaniu ze starszymi nettopami z procesorami typu Atom.

Nie musimy jednak inwestować w bardzo wydajne rozwiązania, jeżeli potrzebujemy sprzętu do pracy biurowej. Wystarczy podstawowy model z procesorem Celeron lub Pentium, a nawet Atomem, aby za niewielkie pieniądze uruchamiać kolejne stacje robocze pracujące także w sieci. Dodatkowo większość nettopów instalujemy z tyłu obudowy monitora, przez co są niewidoczne i nie zajmują miejsca na biurku. Te komputery działają też praktycznie bezgłośnie, co znacząco podnosi komfort pracy. Podsumowując, komputer, który będzie służył niemal wyłącznie do przeglądania stron internetowych, zwykłych prac biurowych czy obsługi poczty, nie potrzebuje mocnego procesora, dedykowanej karty graficznej i wielu GB pamięci operacyjnej. Do tych zadań wystarczy dwurdzeniowy CPU ze zintegrowanym układem graficznym i nie więcej niż 4 GB RAM, a przy tym zużycie prądu będzie kilkakrotnie mniejsze niż w wypadku desktopa.

Należy dodać, że rynek nettopów stał się dziś bardzo hermetyczny. Komputery typu mini PC tworzą głównie Intel i kilku innych producentów (np. Asus, Gigabyte, Zotac). Reszta to margines. Znalezienie dziś minikomputera np. z procesorem AMD jest praktycznie niemożliwe.

[...]

Autor jest niezależnym dziennikarzem publikującym w magazynach komputerowych. Ma zawodowe doświadczenie w testowaniu sprzętu i oprogramowania komputerowego.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej