Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Eryk Chilmon

Kaspersky ma zniknąć z europejskich instytucji

Parlament Europejski przyjął rezolucję A8-0189/2018 zobowiązującą państwa członkowskie do przeprowadzenia audytu infrastruktury informatycznej, który ma wykryć „potencjalnie niebezpieczne oprogramowanie i urządzenia” w jednostkach administracji, oraz do ich wycofania. Jako przykład takiego oprogramowania zostały wskazane produkty firmy Kaspersky Lab.

Zakaz używania w sektorze publicznym ryzykownego oprogramowania i sprzętu – bo również o urządzeniach jest mowa w rezolucji – jest elementem unijnego planu ochrony infrastruktury IT. Zdecydowaną większością głosów uchwalono, że państwa członkowskie przeprowadzą audyt wykorzystywanego oprogramowania. Wyeliminowane mają zostać konkretne programy, w przypadku których potwierdzono, że są szkodliwe. Eurodeputowani zdają się nie mieć wątpliwości, że za takie szkodliwe oprogramowanie należy uznać narzędzia tworzone przez Jewgienija Kaspierskiego. Szef i założyciel Kaspersky Lab szybko zareagował na tę decyzję i zawiesił współpracę z Europolem, a także wycofał swój udział w programie NoMoreRansom.

Już w ubiegłym roku amerykańska administracja nakazała usunięcie oprogramowania Kaspersky Lab z urzędów, argumentując to względami bezpieczeństwa. Firmie zarzucono współpracę z rosyjskimi służbami. Mimo że nie przedstawiono żadnych dowodów, sąd w Stanach Zjednoczonych oddalił pozew producenta w tej sprawie i zakaz nadal obowiązuje. Podobny zakaz wprowadziła następnie Wielka Brytania, a potem Litwa i Holandia. W tych krajach ze stosowania programów Kaspersky Lab zrezygnowały instytucje związane z obronnością, a także instytucje odpowiedzialne za infrastrukturę krytyczną w energetyce, transporcie i finansach.

Należy podkreślić, że rezolucja Parlamentu Europejskiego będzie miała wpływ na funkcjonowanie polskiej administracji. Już pod koniec ubiegłego roku temat rosyjskiego antywirusa był komentowany przez ówczesną minister cyfryzacji Annę Streżyńską. Nie podjęto wówczas żadnych konkretnych decyzji w sprawie korzystania z oprogramowania Kaspersky Lab. Szefowa resortu cyfryzacji stwierdziła, że jej ministerstwo nie może ingerować w zakres oferty handlowej, a kwestią bezpieczeństwa oprogramowania antywirusowego rosyjskiej firmy powinna się zająć Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W niektórych polskich instytucjach ograniczano jednak obecność oprogramowania Kaspersky Lab, np. Centralny Ośrodek Informatyki wykluczył z przetargu tę firmę, uzasadniając swoją decyzję zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego oraz interesu państwa.

[...]

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej