Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Artur Pęczak

Bezpieczna i szybka przeglądarka

Opera od lat konsekwentnie buduje swoją tożsamość poprzez dołączanie kolejnych wartościowych funkcji niespotykanych w przeglądarkach głównego nurtu. Omawiamy narzędzia Opery, które wydatnie usprawniają korzystanie z zasobów internetu.

Funkcja Flow ułatwia udostępnianie odnośników do stron internetowych, zdjęć, filmów i notatek między komputerem a urządzeniami mobilnymi użytkownika z zainstalowaną przeglądarką Opera Touch.

Na przestrzeni lat udział Opery w rynku przeglądarek oscyluje w granicach 2–4%, co oznacza, że korzystają z niej bardziej wtajemniczeni użytkownicy, którzy nie chcą podążać z masami – teraz za Google Chrome, a wcześniej Firefoksem. GlobalStats podaje, że obecnie w Polsce norweskiej przeglądarki używa 3,73% internautów. Opera ma wierne grono zwolenników i jest dość dobrze rozpoznawalna wśród przeglądarek internetowych, ale na pewno nie jest programem pierwszego wyboru. Niesłusznie, bo aplikacja ta ma wiele do zaoferowania swoim użytkownikom. 

Silnik Blink 

Podobnie jak Google Chrome, Opera używa silnika Blink do renderowania stron WWW oraz silnika V8 do przetwarzania JavaScript. Blink rozwijany jest w ramach otwartego projektu Chromium, w który istotny wkład, oczywiście poza samym Google, mają również Opera, Adobe czy Samsung. Wcześniej stosowany w Operze silnik Presto został porzucony w lutym 2016 r. wraz z 12. wersją przeglądarki. 

Opera to nie jest jednak drugi Chrome. Gdy Google stawia na minimalizm, z możliwością instalowania dodatkowych funkcji w formie rozszerzeń, autorzy Opery chętnie integrują wewnątrz przeglądarki potencjalnie przydatne narzędzia i mechanizmy, które mają na celu łatwiejsze korzystanie z internetu. W porównaniu z konkurencyjnymi programami (a tych nie brakuje) Opera robi to nad wyraz umiejętnie. Dodatkowe funkcje nie wpływają negatywnie na wydajność przeglądarki, która w ogólnym odbiorze nie wydaje się przeładowana niepotrzebnymi gadżetami. Dołączone narzędzia pozostają fachowo ukryte w ustawieniach programu aż do momentu, gdy użytkownik zechce z nich korzystać. 

Co oczywiste, Opera podąża głównym nurtem rozwoju przeglądarek napędzanym przez Chrome i Firefoksa. Wszystkie podstawowe elementy programu, m.in. zakładki, moduł pobranych plików, wyszukiwanie w pasku adresu, tryb prywatny, obsługa rozszerzeń, a nawet skróty klawiaturowe, działają tutaj dokładnie tak samo jak w innych przeglądarkach. Sukces Opery tkwi we wspomnianych już dodatkach. Strona główna projektu na dzień dobry informuje nas o trzech z nich: wbudowanej blokadzie reklam, trybie energooszczędnym i darmowej usłudze VPN. Jeśli wczytamy się w dalsze informacje, takich dodatków wypisanych „grubą czcionką” naliczymy aż 16. Prezentujemy najważniejsze z nich.

Blokada reklam 

Przeglądarkę wyposażono w funkcję blokowania reklam, którą wystarczy włączyć w ustawieniach. Opera domyślnie korzysta z filtrów EasyList oraz NoCoin (ochrona przed tworzeniem kryptowalut), choć dodatkowo możemy aktywować jeszcze listy AdBlock & uBlock dla języka polskiego oraz Easy- Privacy. W trakcie codziennego surfowania istotnie zauważymy mniejszą liczbę wyświetlanych reklam, a sama blokada działa dość dyskretnie i skutecznie. Co warte odnotowania, blokowanie  żądaniu pobrania strony. Pliki z reklamami nie są pobierane z serwera, dzięki czemu odwiedzane strony ładują się dużo szybciej niż normalnie. 

Działanie blokady widoczne jest na pasku adresu (prawy górny róg okna) w postaci niebieskiej tarczy wraz z informacją na temat liczby zablokowanych reklam. Tam też możemy szybko wyłączyć blokowanie reklam, aby uzyskać dostęp do pełnej treści wyświetlanej strony, jeśli ta wykrywa i blokuje działanie narzędzi typu adblock. 

VPN, a raczej proxy 

Opera jest pierwszą przeglądarką z wbudowanym klientem darmowej usługi VPN. Problem w tym, że słowo „VPN” ma charakter marketingowy, w praktyce mamy tutaj bowiem do czynienia z przekazywaniem ruchu do serwera pośredniczącego (proxy). Cel jest identyczny: zapewnić użytkownikowi anonimowość w trakcie korzystania z sieci, a przy okazji pozwolić mu omijać blokady geograficzne (geolokalizacja). Problem w tym, że od strony technicznej serwer proxy nie gwarantuje pełnej anonimowości jak usługa VPN, a przy tym Opera rejestruje aktywność użytkowników. 

[...]

Autor zawodowo zajmuje się informatyką. Publikuje w magazynach komputerowych i serwisach internetowych.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej