Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Tomasz Salachna, Paweł A. Nowak

Współpraca samorządów przy budowie e-usług

E-usługi publiczne to jeden z najbardziej widocznych elementów społeczeństwa informacyjnego, a sposób ich dostarczania i wykorzystania świadczy o poziomie jego dojrzałości. Nie da się ukryć – mamy problem!

Liczba e-usług udostępnionych przez urzędy

Rzeczywistość samorządowych e-usług publicznych stanowi ciągły powód do frustracji osób odpowiedzialnych za rozwój społeczeństwa informacyjnego w Polsce oraz do dyskusji, co zrobić, żeby było lepiej. Chociaż zdania są jak zwykle podzielone, to większość polemik sprowadza się do próby odpowiedzi na pytanie, czy samorządy powinny budować własne e-usługi. Jeżeli tak, to jakie? Nurtującą kwestią jest też to, czy obywatele oczekują uruchomienia kolejnych e-usług i co należy zrobić, aby zwiększyć ich wykorzystanie przez klientów administracji samorządowej.

Pracownicy Instytutu Technik Innowacyjnych EMAG oraz Katedry Informatyki Ekonomicznej Uniwersytetu Łódzkiego spróbowali podejść do tematu metodycznie i wczesną wiosną 2019 r. podjęli próbę sprawdzenia, jakie e-usługi i na jakim poziomie dojrzałości świadczą polskie samorządy. Do zgromadzenia danych wykorzystano powszechną e-usługę – wniosek o udostępnienie informacji publicznej, przesłany z wykorzystaniem pisma ogólnego na elektroniczne skrzynki podawcze (dalej: esp) wszystkich urzędów gmin i starostw powiatowych w Polsce. Liczba uzyskanych odpowiedzi nie stanowi chyba zaskoczenia dla nikogo, kto ma lub miał do czynienia z polską e-administracją. Z wysłanych 2857 zapytań (2477 gminy, 314 powiatów i 66 miast na prawach powiatu) otrzymano 348 odpowiedzi z danymi (co stanowi 12,2%). Oczywiście w kilkudziesięciu wypadkach konieczne było „powalczenie” ze standardowymi odpowiedziami odmownymi – ze względu na „przetworzony charakter oczekiwanych informacji”. Ponieważ do analizy konieczne było wykorzystanie większej liczby informacji, do badania włączono dane uzyskane z projektu regionalnego Wrota Regionu Łódzkiego. Pozwoliło to na zwiększenie puli o dane dotyczące kolejnych 111 samorządów. Łącznie w badaniu wykorzystano dane uzyskane od 459 samorządów, czyli nieco ponad 16% wszystkich jst w Polsce.

Co widać „gołym okiem”

Badane samorządy udostępniają łącznie 7462 e-usługi (średnio 2,6 na samorząd). Nie jest to przesadnie dużo, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że udostępnianie esp jest obowiązkiem już od dłuższego czasu. Z udostępnionych e-usług nieco ponad połowa (58%) jest realizowana na co najmniej trzecim poziomie dojrzałości, ale tylko 159 (2,1%) stanowi usługi na piątym poziomie dojrzałości. Na potrzeby badania przyjęto, że usługi tego poziomu zapewniają, że:

  • formularze wniosków w postaci elektronicznej będą wstępnie wypełniane posiadanymi przez podmiot świadczący usługę danymi obywatela lub przedsiębiorcy (np. imię i nazwisko, dane adresowe, numer PESEL, REGON itp.);
  • w przypadku usług, w których nie ma konieczności składania wniosku, urząd automatycznie załatwia sprawę (realizuje usługę) w zakresie odpowiednim do sytuacji życiowej usługobiorcy;
  • w przypadku, gdy w procedurze istnieje konieczność dokonania płatności, usługodawca zapewni przekierowanie usługobiorcy do właściwego pośrednika dla dokonania płatności (operacja przekierowania musi zapewnić zachowanie kontekstu zdarzenia, tzn. wszystkie pola niezbędne do zdefiniowania i wykonania płatności, np. przelewu, są wypełniane automatycznie przez system usługodawcy).

Wśród samorządów udostępniających e-usługi widać wyraźnie, że część z nich uruchamia te, które otrzymało „w pakiecie” przy zakupie jakiegoś systemu lub oprogramowania – wiele samorządów uruchamia taki sam zestaw usług. Dodatkowo wykaz uruchomionych przez samorządy e-usług nie pozwala na stwierdzenie, że ich uruchomienie poprzedzone zostało rzetelną analizą zapotrzebowania. Co więcej, w większości przypadków trudno doszukać się jakiegokolwiek planowego, umocowanego w strategii danego samorządu działania.

Problemy z analizą

Chociaż widać progres w korzystaniu z e-usług oferowanych przez badane samorządy (46 947 osób w 2015 r., 49 053 w 2016 r., 164 758 w 2017 r. i 207 033 w 2018 r.), powodów do optymizmu nie ma zbyt wiele. Zestawienie otrzymanych od samorządów informacji pokazało, że mamy poważne problemy, jeśli chodzi o trochę bardziej zaawansowaną analizę samorządowych e-usług. Oczywiście ładniej wygląda liczba osób korzystających z elektronicznych zapisów do przedszkoli (zwłaszcza jeśli forma tradycyjna zapisów jest znacznie utrudniona) czy liczba złożonych wniosków o „becikowe” niż liczba osób korzystających ze „zgłoszenia wyjazdu poza granice RP oraz zgłoszenia powrotu z wyjazdu poza granice RP trwającego dłużej niż 6 miesięcy”. Jednak informacja, że 44 776 osób skorzystało w 2018 r. z powiatowego geoportalu, nie wnosi żadnej wiedzy, oczywiście poza spełnieniem wskaźnika rezultatu w unijnym projekcie, z którego został on sfinansowany.

[...]

Tomasz Salachna – ekspert ds. społeczeństwa informacyjnego w Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytucie Technik Innowacyjnych EMAG.

dr Paweł A. Nowak – adiunkt w Katedrze Informatyki Ekonomicznej Uniwersytetu Łódzkiego.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej