Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Jacek Orłowski

Dlaczego nie warto zamykać danych publicznych

Otwieranie danych to proces udostępniania informacji znajdujących się w gestii podmiotów publicznych. Zasoby te muszą być jednak „wystawiane” w sposób zorganizowany i automatyczny, a to oznacza konieczność ich uporządkowania już u źródła.

Funkcjonowanie podmiotów publicznych opiera się na dostępie do danych. Bez odpowiednich baz, rejestrów i zestawień nie byłoby możliwe wydanie jakiejkolwiek decyzji administracyjnej. Dlatego jednym z podstawowych zadań urzędów jest wytwarzanie i przetwarzanie informacji np. o obywatelach, przedsiębiorcach, pojazdach, adresach, budynkach czy też o otaczającej nas przestrzeni. Placówki publiczne dysponują potężną wiedzą, która mogłaby być wykorzystana nie tylko w ramach realizowanych przez nie zadań – szczególnie w odniesieniu do danych, które nie dotyczą bezpośrednio bezpieczeństwa państwa i muszą być chronione.

Trudno sobie wyobrazić, by rejestry takie jak PESEL i CEPiK były udostępniane w całości dla każdego. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby posiadane „z urzędu” informacje o zabytkach lub pomnikach przyrody były rozpowszechniane bez ograniczeń. Warto podkreślić, że takie inicjatywy wspierane są przez polskie prawo. Artykuł 1.1 ustawy o dostępie do informacji publicznej (tekst jedn. DzU 2015 poz. 2058; udip) stanowi bowiem, że „każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu i ponownemu wykorzystywaniu”. Artykuł 8 pkt 3 udip pozwala z kolei, aby w BIP umieszczane były też „inne informacje” niż te, wymienione wprost w tym akcie prawnym.

Atrakcyjne dane publiczne

Dane wytwarzane przez sektor publiczny mogą mieć wiele zastosowań i być użyteczne przy tworzeniu usług elektronicznych, innowacyjnych serwisów internetowych; mogą też stanowić wartość dodaną dla rozwoju przedsiębiorczości i poprawy jakości życia mieszkańców. Przykładowo Główny Inspektorat Ochrony Środowiska udostępnia dane o zanieczyszczeniach powietrza. Informacje te są zbierane ze stacji pomiarowych przez oddziały wojewódzkie i publikowane w zagregowanej formie graficznej (na mapie). Co ważne, informacje te są podane niemal w czasie rzeczywistym (z ostatniej godziny). Możemy je także przeglądać w formie wykresów, tabel oraz pobrać na dysk jako pliki XLS lub CSV. Z tych informacji korzystają również serwisy agregujące dane o środowisku Ziemi – jakość powietrza możemy sprawdzić online np. na stronie aqicn.org/map/world/.

Inne przykłady ciekawego wykorzystania danych gromadzonych przez podmioty publiczne można znaleźć w aplikacjach dla przedsiębiorców. Programy do fakturowania umożliwiają bowiem zaimportowanie (także sprawdzanie) danych nowego kontrahenta bezpośrednio z baz GUS. Wystarczy podać NIP lub REGON przedsiębiorcy i kliknąć jeden przycisk, a aplikacja połączy się z serwisem urzędu statystycznego i pobierze najświeższe dane firmy. W podobny sposób można online sprawdzić w serwisie Ministerstwa Finansów, czy kontrahent jest czynnym płatnikiem podatku VAT. Jest to więc spore ułatwienie, które pozwala zaoszczędzić czas i zwiększa bezpieczeństwo obrotu gospodarczego. Organy skarbowe ostatecznie także zyskują, gdyż faktury wypełniane w ten sposób zawierają mniej pomyłek, a więc są łatwiejsze w kontroli.

[...]

Autor jest redaktorem naczelnym miesięcznika „IT w Administracji”.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej