Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Marcin Lisiecki

Stacja prawie kosmiczna

Profesjonalne stacje robocze nie zawsze muszą być duże, ciężkie i głośne. HP swoją serią Z2 udowadnia, że w niewielkiej, kompaktowej i eleganckiej obudowie można ukryć mocne procesory, wydajne karty graficzne, szybką i pojemną pamięć masową oraz cichy układ chłodzenia.

Latem 2018 r. firma HP przedstawiła czwartą generację swoich stacji roboczych z popularnej rodziny Z2. W skład tej edycji wchodzą trzy modele różniące się typem zastosowanej obudowy: HP Z2 Mini, HP Z2 SFF oraz HP Z2 Tower. Do naszej redakcji zawitała druga z tych stacji, czyli SFF (Small Form Factor). Należy dodać, że wszystkie te komputery dostępne są w różnych konfiguracjach sprzętowych różniących się pojemnością pamięci RAM i dysku SSD, zastosowaną kartą graficzną oraz procesorem (CPU). Trzeba również podkreślić, że nie są to komputery do podstawowych zadań biurowych, ale wyspecjalizowane, wysokowydajne maszyny przeznaczone m.in. dla grafików, architektów czy projektantów CAD. Ich najważniejsze zalety to duża moc obliczeniowa, niezawodna stabilność działania dzięki odpowiednio dobranym i przetestowanym podzespołom, możliwość łatwej rozbudowy i modyfikacji, a także cicha praca.

Producent chwali się certyfikatem ISV (Independent Software Vendors; niezależni dostawcy oprogramowania) przyznawanym przez organizację, która skupia przedstawicieli różnych producentów oprogramowania z wielu branż, m.in.: projektowej, graficznej, obliczeniowej, animacyjnej. Współpracuje ona z różnymi producentami sprzętu komputerowego w zakresie optymalizacji i dostosowania ich produktów do jak najlepszej obsługi profesjonalnych aplikacji.

Nowe stacje robocze HP to także bezpieczeństwo. Technologia HP Sure Start zabezpiecza BIOS przed wniknięciem niebezpiecznego kodu, a HP Sure Run nie dopuszcza do wyłączenia ważnych procesów systemu operacyjnego, gdy atakowane są przez złośliwe oprogramowanie. Komputery z serii Z2 pracują pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 10 lub Linux.

Zewnętrzne oględziny

Jak już wspomnieliśmy, komputer Z2 G4 SFF umieszczony został w obudowie typu Small Form Factor, w której stosowane są płyty główne w standardzie mini-ITX, czyli jeszcze mniejsze niż micro-ATX. Dzięki temu stacja robocza nie zajmuje zbyt dużo miejsca i może – w przeciwieństwie do obudów typu slim tower i tower – pracować w pozycji horyzontalnej. Możemy ustawić ją np. pod monitorem. Wymiary obudowy to zaledwie 33,8 × 38,1 × 10 cm, a masa wynosi średnio ok. 6 kg i jest zależna od konkretnej konfiguracji. Na przednim panelu umieszczono sporą kratkę wentylacyjną zapewniającą swobodny dopływ zimnego powietrza. Obok, po lewej stronie, znajdziemy napęd optyczny typu slim (DVD-ROM lub nagrywarka DVD i Blu-ray), zatokę na opcjonalny dysk lub inne urządzenie w formacie 3,5”, a także podświetlany włącznik zasilania, dwa porty USB 3.1 Gen1 (typu A), w tym jeden z funkcją ładowania urządzeń, opcjonalne złącze USB-C 3.1 Gen2 (w naszym przypadku było zaślepione), czytnik kart pamięci (SD) oraz port audio typu combo do podłączania słuchawek lub mikrofonu (mini Jack 3,5 mm). Przydatnym dodatkiem jest również dioda informująca o pracy dysku twardego. Znacznie większe dobrodziejstwo interfejsów tradycyjnie znajdziemy z tyłu obudowy. Do dyspozycji są: cztery porty USB 3.1 Gen1, dwa USB 2.0, gniazdo sieciowe Gigabit Ethernet (RJ45), dwa wyjścia Dis­playPort 1.2 oraz wejście i wyjście audio (mini Jack 3,5 mm). Opcjonalnie może tu pojawić się również złącze DVI-I, HDMI, Thunderbolt 3 lub USB-C. Wersja stacji, którą otrzymaliśmy do testu, dysponowała kartą graficzną nVidia Quadro P1000 z dodatkowymi czterema wyjściami mini DisplayPort 1.2. Na tylnym panelu znajdziemy też standardowe gniazdo zasilające oraz otwór blokady Kensington. Warto dodać, że liczbę interfejsów możemy zwiększyć, wykorzystując wewnętrzne wyprowadzenia portów USB oraz karty rozszerzeń PCIe.

Jednym ruchem

Bardzo dużą zaletą urządzenia jest łatwy dostęp do wszystkich podzespołów. Na górze obudowy znajduje się specjalna dźwignia, której pociągnięcie pozwala natychmiast zdjąć górną pokrywę. Po jej usunięciu możemy swobodnie instalować karty rozszerzeń z interfejsem PCIe, gdzie dostępne są aż cztery takie sloty (2× PCIe x16 i 2 × PCIe x4), a sama obudowa ma system blokowania kart w gniazdach niewymagający stosowania narzędzi i śrub. Oprócz tego płyta główna dysponuje czterema portami SATA 6 Gb/s, wygodnym przyciskiem do czyszczenia pamięci CMOS oraz gniazdami do podłączania dodatkowych portów USB, które możemy wyprowadzić na zewnątrz, np. za pomocą panelu montowanego w zatoce na dyski 3,5”. Oprócz tego użytkownik ma możliwość zainstalowania dodatkowego dysku w formacie 3,5 lub 2,5” w drugiej, wewnętrznej zatoce znajdującej się pod napędem optycznym. To jednak nie koniec możliwości rozbudowy tego komputera.

[...]

Autor jest niezależnym dziennikarzem publikującym w magazynach komputerowych. Ma zawodowe doświadczenie w testowaniu sprzętu i oprogramowania komputerowego.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej