Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Waldemar Izdebski

Dane muszą być aktualne i szeroko dostępne

Połowa gmin już udostępnia rysunki planów miejscowych w postaci strawnej dla systemów informacji przestrzennej. Jest to niesamowita wartość informacyjna i znaczne ułatwienie dla obywateli. Należy stworzyć warunki, np. poprzez standaryzację, do tego, aby druga połowa gmin jak najszybciej nadrobiła zaległości.

Spośród wszystkich zasobów danych, które wykorzystuje administracja publiczna, podstawowe są trzy grupy zbiorów: ewidencja ludności, ewidencje przedsiębiorstw, stowarzyszeń i wszelkich innych podmiotów oraz ewidencje gromadzące informacje przestrzenne i z nimi powiązane. Co właściwie zalicza się do tej ostatniej kategorii, która jest Pana domeną?

Tak ogólnie całość takich danych nazywa się infrastrukturą danych przestrzennych. Dane przestrzenne gromadzą w swoich rejestrach instytucje centralne oraz jednostki samorządowe wszystkich szczebli. Podstawą prowadzenia rejestrów są obowiązujące przepisy prawa, które na ogół oprócz obowiązku prowadzenia poszczególnych rejestrów nakładają na prowadzącego także obowiązek udostępniania gromadzonych danych. Wszystkie dostępne w kraju dane przestrzenne i związane z nimi usługi sieciowe pozwalające na korzystanie z danych tworzą tzw. infrastruktury danych przestrzennych. Pojęcie infrastruktury jest w tym miejscu jak najbardziej uzasadnione i analogiczne do powszechnie przyjętych pojęć, takich jak infrastruktura drogowa, kolejowa czy telekomunikacyjna.

Jest Pan zadeklarowanym orędownikiem uwalniania danych z państwowych rejestrów. Czy otwieranie danych przestrzennych zawsze jest korzystne dla państwa?

Może nie zawsze, ale prawie zawsze. Chcę zostawić sobie możliwość pewnych uzasadnionych wyjątków związanych chociażby z obronnością państwa czy względami bezpieczeństwa. Zasadnicze korzyści, jakie mamy z otwierania danych, to przede wszystkim rozwój technologiczny i budowanie kompetencji obywateli. Dodatkowo szerokie udostępnienie danych sprzyja zdecydowanie poprawie ich jakości, bo są natychmiast kontrolowane przez użytkowników w zastosowaniach praktycznych.

Gromadzenie i utrzymywanie zasobów danych oraz informacji staje się kluczowym zadaniem administracji. Czy można stwierdzić, że zarządzanie tymi danymi i ich dostarczanie wszystkim, którzy tego potrzebują, staje się dużo ważniejszym zadaniem niż wydawanie decyzji administracyjnych?

Moim zdaniem to dwa różne zadania. Obydwa są przypisane administracji i nie przesądzając wagi tych zadań, powiem tylko, że już w tej chwili wiele decyzji administracyjnych jest związanych z danymi przestrzennymi. Z biegiem czasu takich decyzji będzie jeszcze więcej, bo coraz dokładniej (wierniej) potrafimy odwzorować przestrzeń, w której żyjemy, a przecież wiele decyzji odnosi się do przestrzeni. Natomiast samo dostarczanie informacji przestrzennej obywatelom ma charakter uniwersalny, bez ściśle określonego celu, i wykorzystanie tej informacji często zależy jedynie od kreatywności użytkowników.

W wielu krajach dane przestrzenne uwolniono już dawno temu. W którym państwie zrobiono to modelowo i gdzie robi się z danych najlepszy użytek?

Prekursorem tych działań na szeroką skalę są Stany Zjednoczone. Pierwsze działania w tym zakresie zostały podjęte dzięki inicjatywie prezydenta Baracka Obamy, który na początku swojej pierwszej kadencji wprowadził w styczniu 2009 r. program „Open Government Initiative”. W maju 2009 r., zgodnie z intencją tego programu, powstał serwis data.gov, skupiający obecnie prawie 280 tysięcy różnych zbiorów danych, z których wszyscy mogą bezpłatnie korzystać. Polska także nie ma się czego wstydzić. Dotychczas uwolniliśmy już dużo zasobów związanych z granicami administracyjnymi, danymi topograficznymi, danymi adresowymi i numerycznym modelem terenu, a procedowana właśnie nowelizacja ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne uwolni kolejne nowe, bardzo istotne zbiory danych, co znacznie podniesie nasze miejsce w rankingach państw uwalniających dane przestrzenne.

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym istotnym akcie prawnym. Podkreślił Pan, że nadchodząca nowelizacja ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne przewiduje bezpłatne udostępnienie kolejnych danych geodezyjnych. Ale to chyba nie wszystkie zmiany, które zostaną przez nią wprowadzone?

Nowelizacja prawa geodezyjnego i kartograficznego w największym skrócie oznacza przyspieszenie procesu inwestycyjnego przez eliminację barier biurokratycznych, usprawnienia dla geodetów oraz prowadzenie numerycznej postaci mapy do celów projektowych i numerycznej postaci inwentaryzacji powykonawczej. Jak już wspomniałem, wprowadza ona bezpłatny dostęp do znacznej części danych geodezyjnych, zarówno z zasobów centralnych, jak i powiatowych, ale ponadto usprawnia prowadzenie ewidencji gruntów i budynków i zapewnia lepsze finansowanie geodezji w powiatach.

[...]

Rozmawiał: Eryk Chilmon

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej