Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Marcin Lisiecki

Mocne pudełko

Czasy, w których miniaturowe komputery nadawały się tylko do podstawowych zadań, dawno minęły. Dziś w bardzo małej obudowie producentom udaje się zmieścić maszynę o naprawdę dużych możliwościach. Taka stacja robocza zajmuje niewiele miejsca, a często można ją też rozbudowywać.

Choć standardowej wielkości komputery stacjonarne nadal są często spotykane w biurach i nic nie wskazuje na to, żeby miały zniknąć z rynku, to różne instytucje coraz śmielej inwestują w zestawy All-in-One lub minipecety. Do tych drugich wystarczy jedynie podłączyć monitor i już są gotowe do pracy. Nierzadko do zestawu dołączone są myszka i klawiatura. Taki właśnie sprzęt otrzymaliśmy do przetestowania.

Lenovo ThinkCentre M75q-1 z serii Tiny należy do klasy biznesowych mini PC, które stają się coraz popularniejsze. To idealne rozwiązanie dla małych biur, recepcji czy sekretariatów, gdzie ilość wolnego miejsca jest deficytowa. Mini PC zapewnia również dużą oszczędność w zużyciu energii elektrycznej oraz wysoki komfort pracy dzięki cichemu lub nawet bezgłośnemu działaniu tych urządzeń. Dodatkowo taki komputer możemy zainstalować na ścianie lub z tyłu monitora z wykorzystaniem uchwytów w standardzie VESA.

Warto dodać, że dokupując monitor z linii Lenovo ThinkCentre Tiny-in-One, możemy przekształcić oba urządzenia w elegancki system All-in-One, gdzie naszego „malucha” ukryjemy w specjalnej kieszeni z tyłu obudowy panelu. Oprócz tego, że kompaktowego ThinkCentre M715q-1 Tiny możemy zainstalować praktycznie wszędzie, to ma on do zaoferowania naprawdę bogaty zestaw interfejsów komunikacyjnych, nowoczesny i wydajny procesor pozwalający wykorzystać urządzenie w zakresie np. wirtualizacji, a także możliwa jest obsługa kilku monitorów. Dodatkowo jest to urządzenie bardzo trwałe i odporne, które spełnia wymogi standardów wojskowych (odporność na wilgoć, wysoką temperaturę i kurz). Komputer pracuje pod kontrolą preinstalowanego systemu Windows 10 Pro i może być chroniony za pomocą technologii AMD PSP 10.0 oraz TPM 2.0. Odpowiednie układy znajdują się na płycie głównej.

Budowa urządzenia

ThinkCentre M75q-1 należy do rodziny biznesowej Lenovo, więc jego jakość wykonania nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Obudowa w całości wykonana jest z solidnego metalu, z wyjątkiem maskownicy znajdującej się na przednim panelu, która jest plastikowa. Charakterystyczna, czarna stylistyka z czerwonymi detalami i design nawiązują do innych urządzeń z serii ThinkCentre. Komputer wygląda elegancko i dobrze prezentuje się na biurku. Jego wymiary to 179 × 34,5 × 182,9 mm, jest więc prawie kwadratowy. Wyglądem przypomina napędy optyczne instalowane w komputerach stacjonarnych.

Urządzenie może pracować także w pozycji pionowej, a stabilizację zapewnia dedykowana podstawka. Duży plus należy się producentowi za łatwy sposób otwierania obudowy, dzięki czemu szybko i bez specjalistycznego zestawu narzędzi dostaniemy się do jej wnętrza. Potrzebny będzie jedynie zwykły śrubokręt do odkręcenia dużej śruby znajdującej się z tyłu urządzenia. W zasadzie można do tego użyć np. monety. Po zdjęciu górnej pokrywy otrzymujemy dostęp do zatoki przeznaczonej do instalacji drugiego, dodatkowego dysku w formacie 2,5”, do czego nie są już potrzebne żadne narzędzia. Napęd wystarczy wsunąć do plastikowego stelaża. Obok znajdziemy dość spory układ chłodzenia, który w razie potrzeby można wyczyścić. Na dole obudowy umieszczono dodatkową klapkę, ukrywającą podstawowy nośnik, czyli dysk SSD (M.2), oraz dwa sloty pamięci RAM (SO-DIMM), z których jeden w naszym przypadku był wolny. Obudowa komputera leży na biurku bardzo stabilnie, co jest zasługą sporych, gumowych nóżek. Dobry przepływ powietrza w obudowie zapewniają liczne otwory wentylacyjne oraz sporych rozmiarów wentylator.

Interfejsy komunikacyjne

Na przednim panelu komputera ThinkCentre M75q-1 umieszczono podstawowy zestaw portów, do których możemy w łatwy sposób podłączać najczęściej wykorzystywane akcesoria i nośniki. Znajdziemy tu dwa gniazda USB 3.1 Gen1 typu A i C, gdzie to pierwsze obsługuje standard szybkiego ładowania i zasili w energię np. naszego smartfona, także wtedy, gdy komputer jest wyłączony. Oprócz tego mamy tu dwa gniazda mini Jack 3.5 mm do podłączania słuchawek/głośników oraz mikrofonu. Obok jest jeszcze wygodny, podświetlany włącznik zasilania oraz dioda aktywności dysku twardego. Szkoda, że producent nie zdecydował się na dodanie czytnika kart pamięci.

Patrząc na wielkość komputera M75q-1, nie spodziewaliśmy się wielu interfejsów z tyłu jego obudowy. Rzeczywistość okazała się zaskakująca. Producent zdołał tam zmieścić pełnowymiarowe porty HDMI i DisplayPort, trzy kolejne złącza USB (2 × USB 2.0 i 1 × USB 3.1 Gen1), gniazdo sieciowe LAN (RJ-45) i trzpień do przykręcenia dołączonej w zestawie anteny Wi-Fi. Jest tam też dodatkowe miejsce (zasłonięte klapką) do opcjonalnej instalacji takich interfejsów (maks. dwóch), jak RS-232 (COM), VGA czy kolejnych HDMI i DP.

Ciekawie wygląda gniazdo zasilania, które przypomina port USB typu A, z tą różnicą, że wąską wtyczkę od zasilacza możemy podłączyć w dowolny sposób, tak jak w przypadku USB-C. To bardzo wygodne rozwiązanie. Nad portami komunikacyjnymi znajdziemy jeszcze gniazdo blokady Kensingtona. Jak widać, „maluch” Lenovo został naprawdę bogato wyposażony, nawet lepiej niż niejeden laptop.

[...]

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej