Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Marcin Lisiecki

Dane w eterze – standardy komunikacji bezprzewodowej

Komunikacja bezprzewodowa jest dzisiaj czymś powszechnym. Nie sposób wyobrazić sobie korzystania z laptopa, smartfona czy nawet urządzeń biurowych bez tego typu łączności. Komunikacja „bez kabla” to jednak nie tylko wszechobecne Wi-Fi.

Dzięki miniaturowym znacznikom z zapisanymi komendami dla technologii NFC możemy natychmiastowo przekazać do urządzenia zaprogramowane w nich komendy.

Najbardziej rozpowszechnionym i rozpoznawalnym standardem łączności bezprzewodowej jest Wi-Fi. Jest to jednak pojęcie bardzo ogólne dotyczące jedynie pewnej metody transmisji danych. Już w samych odmianach Wi-Fi jest wiele różnic dotyczących nie tylko prędkości czy zasięgu, ale także konkretnych zastosowań, jak np. Wi-Fi Direct służące do łączności bezpośredniej pomiędzy dwoma urządzeniami z pominięciem sieci WLAN i routera. Prawie wszyscy znają termin Bluetooth, ale gdy zapytać, czym różni się wersja 4.0 od 4.2 lub 5, mało kto potrafi odpowiedzieć na takie pytanie. Mamy też standard NFC, który kojarzony jest najczęściej z możliwością wymiany linków czy kontaktów między telefonami lub z płatnościami zbliżeniowymi. Ma on jednak znacznie więcej praktycznych zastosowań. 

Wi-Fi teraz i jutro 

Obecnie najczęściej używanym standardem sieci Wi-Fi jest 802.11n w wersji dwuzakresowej (2,4 i 5 GHz), ale niedługo na miejsce lidera powinien wysunąć się standard ac, który charakteryzuje się znacznie większą szybkością transmisji oraz lepszym zasięgiem. Gdzieniegdzie jeszcze możemy natrafić na nieco starszą odmianę Wi-Fi, czyli g, ale jest to już zbyt archaiczne rozwiązanie jak na obecne czasy. To jednak tylko standardy do powszechnego użytku. Niedługo należy się spodziewać nadejścia małych lub dużych rewolucji, które będą spowodowane wprowadzeniem bardziej wyspecjalizowanych odmian Wi-Fi, przeznaczonych do konkretnych zastosowań. Będą z nich mogli korzystać wszyscy. 

Pierwszym z nowych wdrożeń będzie, a właściwie już jest IEEE 802.11ax – pierwsze urządzenia działające w tej technologii są już dostępne w sprzedaży. To ulepszona wersja standardu 802.11ac oferująca nadal pracę dwuzakresową (2,4 i 5 GHz), ale dzięki odpowiednim modyfikacjom znacznie od niego szybsza. Maksymalna prędkość transmisji jest tu nawet 10-krotnie większa niż u poprzednika. Nie to jednak jest największą zaletą tej technologii. Za jej główny atut należy uznać dużą przepustowość w przypadku zastosowania w sieciach o dużym zagęszczeniu urządzeń. Z nowego standardu z pewnością ucieszą się użytkownicy urządzeń mobilnych, ponieważ będzie on lepiej dbał o energię w akumulatorach. 802.11ax jest też kompatybilny z poprzednikami, co z pewnością przyspieszy jego wdrażanie. 

Zapewne niewiele osób zna 802.11ad, czyli WiGig (patrz: ramka: „Giga Wi- -Fi”). To standard bardzo szybkiej komunikacji na krótką odległość. Ponieważ miał on dość wąskie zastosowanie, firma Intel zamierzała nawet zawiesić sprzedaż chipów do jego obsługi, ale m.in. dzięki firmie Apple temat pewnie niedługo powróci za sprawą implementacji tego standardu w przyszłych smartfonach producenta. WiGig jest obsługiwany przez niektóre dostępne w sklepach laptopy. Wystarczy sprawdzić specyfikację naszej karty Wi-Fi lub wejść do BIOS, gdzie może znajdować się odpowiednia opcja do aktywacji. O tym, że tego typu transmisja ma szanse powodzenia, niech świadczy to, że już w przyszłym roku światło dzienne ujrzy ulepszona wersja WiGig oznaczona symbolem 802.11ay. Ten standard (zwany też Next Generation 60 GHz) w porównaniu z 802.11ad ma zapewnić lepszą stabilność oraz większy zasięg (do 300 m) i nawet trzykrotnie wyższą przepustowość, nie mniejszą niż 20 Gb/s. Specyfikacja ma zostać opublikowana jesienią 2019 r. Technologia ta będzie używana m.in. do łączenia sieci znajdujących się w pobliskich budynkach lub w sieciach MESH. Pierwsze urządzenia 802.11ay mogą pojawić się jeszcze w tym roku. 

Do zadań specjalnych 

Bardzo rozwijającym się obecnie rynkiem jest tzw. internet rzeczy (Internet of Things; IoT). Teraz sprzęt gospodarstwa domowego, oświetlenie, urządzenia grzewcze czy tzw. wearable (np. smartwatche) korzystają z tradycyjnej sieci Wi-Fi. To jednak niedługo ma się zmienić, ponieważ wkroczy standard 802.11ah, który nie może co prawda imponować prędkością (wynosi ona zaledwie 350 Mb/s), ale za to oferuje duży zasięg. Dzięki zastosowaniu niskiej częstotliwości (900 MHz) niestraszne będą mu fizyczne przeszkody, jak np. ściany czy stropy. Sprawia to, że standard ten znany też jako HaLow, będzie mógł pokrywać duże obszary. Dodatkowo niewielkie zużycie energii przy tego typu transmisji pozwoli na dłuższe działanie np. inteligentnych zegarków lub użycie miniaturowych ogniw zasilających różnego typu czujniki. Za pomocą takiej sieci będzie można również udostępniać internet dla urządzeń mobilnych w dużych budynkach biurowych, szpitalach, centrach kongresowych i na stadionach. Niższa prędkość transmisji oferowana przez 802.11ah przy znacznie lepszym i stabilnym zasięgu nie wpłynie niekorzystnie na wygodę surfowania po Sieci. 

[…]

Autor jest niezależnym dziennikarzem publikującym w magazynach komputerowych. Ma zawodowe doświadczenie w testowaniu sprzętu i oprogramowania komputerowego.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej