Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Marcin Lisiecki

Serwer pod kontrolą laptopa

Nie trzeba inwestować w drogie rozwiązania KVM czy IKVM, aby obsługiwać serwer lub inny komputer pozbawiony ekranu i urządzeń wskazujących. Dzięki niewielkim adapterom możemy podłączyć się do takiej maszyny za pomocą interfejsu USB i sterować nią z poziomu dowolnego komputera czy nawet tabletu.

Jednym z produktów pozwalających na bezpośrednie podłączenie się do serwera rack, NAS-a, infokiosku, bankomatu czy innego komputera jest urządzenie o długiej nazwie Portable Laptop USB Console Adapter CV211 firmy Aten. Jest ono wyposażone w analogowe wejście wideo (D-Sub) oraz port USB i w przeciwieństwie do innych tego typu rozwiązań nie wymaga stosowania kosztownych przełączników KVM (Keyboard/Video/Mouse Switching) i specjalnych konsol serwisowych z ekranem i klawiaturą. Sam adapter jest bardzo mały i z powodzeniem mieści się w dłoni. Wadą tego rozwiązania jest jednak to, że w danym momencie możemy obsługiwać (serwisować) tylko jedno urządzenie (serwer) i musimy uzyskać z nim bezpośrednie połączenie poprzez porty USB i VGA. Przełączanie się bez przepinania kabli nie jest możliwe.

Jak informuje producent, jest to w tej chwili najmniejsze tego typu urządzenie na świecie przeznaczone głównie dla mobilnych administratorów, techników i informatyków, którzy mogą je z łatwością przenosić. Co więcej, jego obsługa nie wymaga instalacji żadnego dodatkowego oprogramowania. Wszystko działa na zasadzie Plug&Play. Adapter CV211 ma wbudowane dwa przewody: kabel kompozytowy do przesyłania obrazu pochodzącego z serwisowanego urządzenia oraz USB 2.0 do dwukierunkowej transmisji danych. Użytkownik ma dostęp nie tylko do systemu operacyjnego, ale także BIOS-u danej maszyny, a emulacja myszy i obsługa klawiatury zapewniają pełną kontrolę nad urządzeniem. Administrator, obsługując np. serwer przy użyciu adaptera i laptopa, może za pomocą jednego kliknięcia wykonywać zrzuty ekranowe, nagrywać wideo z przebiegu np. naprawy, przesyłać pliki w obie strony oraz korzystać ze skrótów klawiaturowych z opcją tworzenia własnych makr. CV211 doskonale sprawdzi się w trudno dostępnych miejscach, tam gdzie w celu rozwiązywania problemów niełatwo jest dotrzeć lub gdzie dostęp do internetu jest niemożliwy lub zabroniony.

Małe, sprytne pudełko

Adapter Aten CV211 ma niewielkie rozmiary (7,05 × 5,37 × 3,01 cm) i waży zaledwie 130 g. Za pomocą użytecznego klipsa można go przypiąć do szafy serwerowej lub do szlufki przy spodniach. Technik ma więc wolne obie dłonie i niczym nieskrępowany może efektywnie zarządzać serwerem z poziomu laptopa. Dołączony kabel (microUSB à USB A) ma długość 180 cm, a przewody sygnałowe VGA i USB, które podłączamy do zdalnej maszyny – około 50 cm. To w zupełności wystarcza do wygodnej obsługi. Bardzo dużą zaletą CV211 jest innowacyjna funkcja obsługi wirtualnych nośników, pozwalająca udostępniać aplikacje diagnostyczne, łatki systemu, instalatory oprogramowania czy inne, w zasadzie dowolne pliki. Jej działanie opiszemy w dalszej części artykułu.

Jak już wspomnieliśmy, do obsługi adaptera nie jest potrzebna instalacja dodatkowego oprogramowania. Urządzenie wyposażone jest we własną pamięć, w której znajdziemy dedykowaną aplikację do obsługi zdalnego pulpitu. Zawartość pamięci jest widoczna w systemie tak samo, jak inne nośniki USB. Jej pojemność to ok. 10 MB, z czego połowa zajęta jest przez narzędzie WinClient (umożliwia wyświetlanie i obsługę pulpitu zdalnego) oraz odtwarzacz plików wideo. Wystarczy uruchomić plik wykonywalny, a oprogramowanie połączy się automatycznie i wyświetli obraz z serwera w oknie naszego systemu operacyjnego na laptopie. Pamięć adaptera jest zabezpieczona przed zapisem, więc nic w niej nie umieścimy, ale i nie ma ryzyka przypadkowego usunięcia aplikacji WinClient czy przeniesienia np. wirusa. Okno konsoli (GUI) możemy łatwo dostosowywać do zarówno rozmiaru i rozdzielczości pulpitu komputera zdalnego, jak i możliwości matrycy laptopa. Do dyspozycji mamy automatyczną i ręczną regulację wielkości okna, dzięki czemu łatwo dopasujemy ją do własnych potrzeb. Obsługiwana jest również praca pełnoekranowa. Wszystkie te udogodnienia umożliwiają dostęp do całej powierzchni pulpitu bez konieczności korzystania z funkcji przewijania.

Zdalne łączenie

Adapter zaraz po podłączeniu do serwera i laptopa jest gotowy do pracy. Świadczy o tym świecąca, niebieska dioda na obudowie urządzenia. Podczas transmisji danych miga podobnie jak ta informująca o pracy dysku twardego w komputerze. Przed rozpoczęciem testów sprawdziliśmy wersję oprogramowania wewnętrznego adaptera (firmware), producent przewidział bowiem możliwość jego aktualizacji. Ponieważ zainstalowane było najnowsze wydanie, od razu mogliśmy przystąpić do pracy. Ustanowienie połączenia jest banalnie proste i nie wymaga żadnej fachowej wiedzy.

Po uruchomieniu aplikacji nadzorującej WinClient już po kilku sekundach adapter zastał wykryty i nastąpiło otwarcie okna z podglądem pulpitu komputera zdalnego. Jego wielkość początkowa jest zgodna z rozdzielczością maszyny, z którą się łączymy (maks. 1920 × 1200, 60 Hz), ale w prosty sposób możemy zmieniać jego rozmiar (w procentach). Nie ma możliwości dokładnego określania rozdzielczości w pikselach, jednak w niczym to nie przeszkadza. Obraz po przeskalowaniu jest wyraźny i czytelny. Od razu mamy aktywną obsługę myszki (emulacja), dzięki czemu komputer zdalny natychmiast przemieszcza kursor zgodnie z naszymi wskazaniami za pomocą np. gładzika laptopa. W oknie ze zdalnym pulpitem dla ułatwienia widzimy zarówno własny kursor, jak i wskaźnik maszyny zdalnej. Aby je odróżnić, producent oprogramowania przewidział możliwość zmiany jego wyglądu. Przykładowo może on mieć postać krzyżyka lub kropki. Dzięki takiemu rozwiązaniu zawsze wiemy, który kursor należy do nas (laptop), a który do serwera, co znacznie ułatwia pracę w oknie, gdy jednocześnie korzystamy z własnych zasobów, np. szukając informacji w Sieci i obsługując zdalną maszynę. W trybie pełnoekranowym ta funkcja jest oczywiście zbędna.

[...]

Autor jest niezależnym dziennikarzem publikującym w magazynach komputerowych. Ma zawodowe doświadczenie w testowaniu sprzętu i oprogramowania komputerowego.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej