Miesięcznik informatyków i menedżerów IT sektora publicznego

Cyfryzacji nie można wprowadzać na siłę

Zależy nam, by w możliwie krótkim czasie całość dokumentacji medycznej była już prowadzona i wymieniana elektronicznie, ale tempo tych zmian powinno być dostosowane do możliwości placówek medycznych i ich kadry. Rozmowa z Agnieszką Kister, dyrektorem Departamentu e-Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia

We wrześniu 2019 r. weszły w życie przepisy ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z wdrażaniem rozwiązań w obszarze e-zdrowia. To kolejny krok milowy na drodze do informatyzacji systemu ochrony zdrowia. Które ze zmian wprowadzonych przepisami uważa Pani za najbardziej istotne?

Przepisy związane z dokumentacją medyczną, w tym e-receptami i e-skierowaniami, istnieją już od dłuższego czasu. Natomiast tzw. ustawa o e-zdrowiu, która powstała w wyniku analizy wniosków z pilotażu e-recepty oraz konsultacji i spotkań z interesariuszami, wprowadziła kilka istotnych ułatwień i uproszczeń. Przede wszystkim stworzyliśmy narzędzie IT ułatwiające lekarzom określanie prawidłowego poziomu odpłatności za lek oraz poszerzyliśmy zakres czynności, do których lekarz może upoważnić asystenta medycznego. Ograniczyliśmy również katalog danych, jakie będą raportowane do platformy e-zdrowie (P1) w ramach tzw. zdarzeń medycznych. Te działania są ważne dla stopniowego zmniejszenia obciążenia kadry medycznej czynnościami niezwiązanymi bezpośrednio z procesem leczenia. Ważną zmianą dla kadry medycznej było też poszerzenie kręgu osób, dla których może zostać wystawiona e-recepta pro familiae, a także pozostawienie do decyzji lekarza, w jakiej postaci wystawi receptę pro auctore i pro familiae – elektronicznie czy papierowo. Ustawa o e-zdrowiu wprowadziła też wiele zmian korzystnych dla pacjentów. Warto chociażby wspomnieć o rozszerzeniu katalogu lekarzy uprawnionych do wystawiania recept w ramach programu „Leki 75+”, dzięki czemu taką e-receptę będzie można otrzymać od 2 połowy tego roku już nie tylko od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Ustawa umożliwiła też lekarzom dokonywanie wyboru między refundowanymi odpowiednikami leków, na wzór uprawnień farmaceutów. Uprościliśmy sposób wydawania leków przypisanych na e-receptę poprzez uwierzytelnianie pacjenta w aptece e-dowodem osobistym, bez potrzeby podawania kodu czy klucza dostępu do e-recepty. Poszerzyliśmy również katalog e-usług dostępnych w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) i stworzyliśmy podstawę do zbudowania – w oparciu o placówki POZ – łatwego kanału dostępu do potwierdzenia Profilu Zaufanego i aktywowania IKP. Ustawa zawiera też przepisy pozwalające na włączenie się Polski do transgranicznej wymiany e-recept, dzięki czemu od 2021 r. wystawiona w Polsce e-recepta będzie mogła być bez problemu zrealizowana w innym kraju członkowskim UE i odwrotnie. W zasadzie ta ustawa jest poniekąd zbiorem licznych i, wydawałoby się, niewielkich zmian, których suma w znaczącym stopniu ułatwia pracę lekarzom, a pacjentom korzystanie z usług zdrowotnych.

8 stycznia 2020 r. wszedł w życie obowiązek wystawiania e-recept. Przez wiele miesięcy system był testowany i systematycznie wprowadzany w kolejnych placówkach medycznych oraz aptekach. Z jakimi największymi problemami spotkały się podmioty wystawiające e-recepty i jak udało się je rozwiązać?


Tak duże zmiany techniczne i organizacyjne nigdy nie są łatwe. Od wszystkich interesariuszy, zarówno aptek, jak i placówek medycznych, wymaga to ogromnego wysiłku. Moim zdaniem kluczowa jest kwestia organizacyjna – poznanie i wdrożenie nowych zasad, a przede wszystkim przekonanie kadry medycznej do tego, by je stosować. Dlatego postawiliśmy sobie za cel, by dotrzeć z wiedzą do wszystkich zainteresowanych. Stąd też mnóstwo spotkań i innych akcji informacyjnych przeprowadzonych w całej Polsce, publikacja poradnika zawierającego odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące e-recept, uruchomiona infolinia i helpdeski w oddziałach wojewódzkich NFZ czy bezpłatne szkolenia dla kadry medycznej z wystawiania e-recepty, organizowane we wszystkich częściach kraju. Każda zmiana w pierwszym okresie wymaga większego zaangażowania i czasu, żeby przestawić się na nowe rozwiązania. Dlatego w pierwszym okresie nie zawsze widać wszystkie korzyści. Doświadczenia innych krajów pokazują jednak, że wdrożenie e-recepty przynosi średnio 15–30 minut oszczędności czasu dziennie, co oznacza możliwość przyjęcia codziennie od jednego do dwóch dodatkowych pacjentów. Ogólnie elektroniczna dokumentacja medyczna to też umożliwienie lekarzom szybkiego dostępu do ważnych danych medycznych pacjenta, co ma niebagatelne znaczenie, np. w razie czynności ratunkowych. Elektroniczna dokumentacja pozwala także optymalizować koszty poprzez uniknięcie powielania badań czy też niepożądanych interakcji lekowych. Daje również możliwość rozwoju telemedycyny. W kwestiach stricte technicznych największy problem mamy z systemami lokalnymi. Na polskim rynku działa kilkadziesiąt firm IT dostarczających systemy gabinetowe i szpitalne. Staraliśmy się je jak najwcześniej zachęcać do zbudowania modułu e-recepty. Już wiele miesięcy temu została opublikowana dokumentacja integracyjna oraz udostępnione środowisko testowe. Jednak część dostawców czekała z pracami do ostatniej chwili i to się niestety odbiło na jakości zbudowanych rozwiązań. Jednymi z większych problemów, z jakimi borykamy się dzisiaj od strony technicznej, są właśnie błędy w systemach lokalnych, skutkujące np. rozbieżnością danych zawartych w warstwie wizualnej i technicznej e-recepty. Mam nadzieję, że to problemy przejściowe i w krótkim czasie wszystkie tego typu błędy zostaną wyeliminowane. Ponadto stworzyliśmy darmową aplikację gabinet.gov.pl, która umożliwia małym praktykom lekarskim wystawianie e-recept bez potrzeby inwestowania w dedykowane oprogramowanie. Warto podkreślić, że na tle doświadczeń z wdrożeniem e-recepty w innych krajach zarówno jakość, jak i tempo wprowadzania zmian w Polsce wypada bardzo dobrze. Hiszpania wdrażała e-receptę 8 lat, USA kilkanaście, a nam – mam tu też na myśli polskich lekarzy i farmaceutów – zajęło to tylko niewiele ponad rok. Każdego dnia w Polsce wystawia się już ponad 1 mln e-recept. Placówki, które nie podłączyły się jeszcze do systemu e-zdrowie (P1), wystawiają jedynie 1,5% recept w kraju.

Jakie jeszcze zmiany zostały wprowadzone nowymi przepisami odnośnie do e-recept? 

Najważniejszą w mojej ocenie zmianą jest umożliwienie realizacji e-recepty w aptece, nawet jeśli zawiera ona określone błędy czy braki, na wzór zasad obowiązujących dla recept papierowych. Często działamy też w oparciu o komunikaty interpretujące czy doprecyzowujące przepisy. Dzięki temu możemy w szybki sposób reagować na wątpliwości środowiska farmaceutów i lekarzy, by mieli pewność co do tego, jak należy prawidłowo postępować, a pacjenci nie mieli problemów z dostępem do leków. Naszym priorytetem jest, żeby cyfryzacja systemu ochrony zdrowia pomagała kadrze medycznej w ich pracy oraz by zmiany ułatwiały pacjentom dostęp do usług zdrowotnych.

[...]

Rozmawiała: Katarzyna Wiszniewska

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma. Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę i numery archiwalne.
 
 

Polecamy

Biblioteka Informacja Publiczna

Specjalistyczne publikacje książkowe dla pracowników administracji publicznej

więcej